Praca za granicą
W 2006 Wyjechałem do Londynu który jest dla mnie również takim NY w europie, miasta do którego mam wielki sentyment.
Wielokulturowe miasto i mili a zarazem specyficzni ludzie.
Widziałem, pracowałem i miałem okazje poznać zupełnie inny system pracy w kuchni. Wydaje mi się że lepszy, bardziej zorganizowany i wymagający.
Szefowie kuchni zwłaszcza gwiazdkowych w pełni oddają się pracy i pasji zarazem. Kosztuje to wiele godzin pracy, niewiele snu, dyscypliny i odpowiedzialności. Wracając do Polski po 3 latach ciężko jest o zrozumienie naszej mentalności i podejścia do pracy. Ale z drugiej strony warto z nabytym doświadczeniem dzielić i zarażać innych miłością do gotowania ale tylko z tymi co chcą.
W Londynie poznałem pracę od kuchni w Starym Pubie angielskim, Restauracji Meze obok ambasady amerykańskiej u GR, miałem okazję pracować w restauracji 2 gwiazdkowej z szalonym szefem, pełnym innowatorskich pomysłów który pracował od szóstej i kład się spać o pierwszej w nocy przez sześć dni w tygodniu oraz zarządzać restauracją w dużym hotelu Victoria Park Plaza zdobywając Rossette.
Ale największa przyjemnością było poznawanie ludzi i kultur wielu krajów i łatwiejsze możliwości do ich zwiedzania.






